To dlatego Netflix się go pozbył? Szokujące doniesienia o aktorze "Wiedźmina"

Atmosfera wokół Henry'ego Cavilla robi się gęsta
Atmosfera wokół Henry'ego Cavilla robi się gęsta
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

23.12.2022 23:41

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Jeszcze chwilę temu plotkowano, że Henry Cavill zrezygnował z "Wiedźmina", bo miał ponownie zagrać Supermana. Teraz pojawiły się pogłoski sugerujące, że Netflix pozbył się aktora z powodu "nieodpowiedniego zachowania".

Informacja, że Henry Cavill opuszcza "Wiedźmina", pojawiła się pod koniec listopada. Nie podano wtedy oficjalnych przyczyn, więc natychmiast zaczęły krążyć plotki. Pierwsza mówiła, że aktor był po prostu za drogi. Druga, że ponownie przywdzieje pelerynę i majtki na kalesony, aby zagrać Supermana. Tak sugerowała przynajmniej ostatnia scena w "Black Adamie".

Teraz pojawiła się trzecia, znacznie mniej przyjemna pogłoska. Jej źródłem jest odcinek anglojęzycznego podcastu Deux U. Prowadząca, powołując się na źródło pracujące przy "Wiedźminie", podała, że Henry Cavill nie zrezygnował z roli Geralta z Rivii dobrowolnie.

- Po pierwszym sezonie coś się zmieniło i stał się naprawdę nieznośny dla kobiet, a to zawsze jest duży problem. Tym bardziej, że showrunnerką jest kobietą (Lauren S. Hissrich - przyp. red.) - twierdzi informator.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Na Cavilla, który na planie pojawiał coraz bardziej rozkojarzony i nieznośny, zaczęły sypać się skargi.

- To nie były jednak uwagi o podtekście seksualnym czy molestowanie. On po prostu wykazywał zupełny brak szacunku i stał się niezwykle toksyczny.

Mało tego, Cavill miał próbować podważać zdanie Hissrich i majstrować przy scenariuszu, wprowadzając na własną rękę zmiany i przepisując całe sceny.

- Każdy, kto pracuje w branży, wie, że to powoduje ogromne problemy, bo showrunner musi zaakceptować każdy detal, nawet guziki przy kostiumach - mówił źródło podcastu.

Gwiazdor miał też odmawiać zagrania w kilku scenach, które mu się nie podobały. Podcast Deux U twierdzi, że Netflix miał kilkukrotnie zwracać uwagę aktorowi. Jednak gdy to nic nie dawało, a skargi się nasilały, po prostu z niego zrezygnowano.

Na razie ani Henry Cavill, ani Netflix nie odnieśli się do powyższych rewelacji, które należy traktować w kategorii plotki. Wiadomo za to na pewno, że aktor nie pojawi się już w kolejnych ekranizacjach DC. James Gunn i Peter Safran, obecni szefowie kinowego uniwersum DC, poinformowali ostatnio, że rolę Clarka Kenta zagra ktoś od niego młodszy.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" rozmawiamy o "Wednesday", czyli najpopularniejszym serialu Netfliksa ostatnich tygodni, najlepszych (i najgorszych) filmach świątecznych oraz przeżywamy finał 2. sezonu "Białego Lotosu". Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Źródło artykułu:WP Teleshow
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (144)
Zobacz także