"Kuchenne rewolucje": program zmienia formułę? Coraz mniej gotowania, coraz więcej rodzinnych dramatów
Bieżący sezon "Kuchennych rewolucji" zaskakuje telewidzów coraz częstszym odbieganiem od istoty tego programu, jakim są kulinaria. Choć trzon "Rewolucji" zawsze stanowili barwni właściciele restauracji, jeszcze nigdy rodzinne perypetie nie zdominowały programu do takiego stopnia jak obecnie. W ostatnim odcinku - podobnie jak w poprzednim - kuchenna rewolucja zeszła na drugi plan, a w zasadzie mogłoby jej w ogóle nie być, bo kuchnia "Tawerny" radziła sobie doskonale. Problemem lokalu, który odwiedziła Magda Gessler były mocno skomplikowane stosunki rodzinne pomiędzy właścicielem a jego bratem, byłą żoną i obecną partnerką. Dlaczego toksycznej rodzinie z pomocą przychodzi restauratorka, a nie rodzinny terapeuta? Decyzja Magdy Gessler wydaje się lekko niezrozumiała, tym bardziej, że tym razem działania restauratorki zakończyły się fiaskiem.