Szymon Majewski wywołał kolejną burzę w mediach. Tym razem powodem było bezprawne wykorzystanie materiału filmowego.
W internecie pojawił się film z nagim mężczyzną biegającym po Stalowej Woli.
Jego zamiary nie były raczej sprecyzowane - czy chciał być śmieszny, czy tylko zwrócić na siebie uwagę?
Filmik wyemitował Szymon Majewski w swoim autorskim programie Szymon Majewski Show, jako element prześmiewczy spotu partii PO.
Niestety okazało się, że zrobił to bez zgody autora filmu, który domaga się teraz wysokiego odszkodowania od Majewskiego.