"M jak miłość": Wypadek czy morderstwo?

Tomek dzięki pomocy Andrzeja, który nadal reprezentuje go w sądzie, nie musi już dłużej ukrywać syna i wraca do pracy. Tymczasem Joanna przypadkowo znajduje cenny dowód, który Chodakowski może wykorzystać w sądzie. Na tym jednak nie koniec sensacyjnych odkryć!

1 z 8Prawda w końcu wyjdzie na jaw

Obraz
© MTL Maxfilm

2 z 8Szczera rozmowa

Obraz
© MTL Maxfilm

Zirytowana Marta po kłótni z Andrzejem opowiada siostrze o swoich problemach. Ku jej zaskoczeniu Maria staje jednak po stronie Budzyńskiego.

- Twój mąż przeniósł się do matki. A ty, zamiast do niego pojechać i poważnie z nim porozmawiać, wyjeżdżasz do Niemiec do dzieci? Co ty wyprawiasz, dziewczyno?! - Rogowska ciężko wzdycha i spogląda na siostrę.

3 z 8Nie dostrzega swoich błędów

Obraz
© MTL Maxfilm

Jednak Marta nie zamierza się kajać i wchodzi z siostrą w ostrą polemikę:

- Andrzej też mógł przyjechać, wykonać jakiś gest dobrej woli! Łukasz naprawdę potrzebuje mojej opieki... Dlaczego Andrzejowi tak trudno to zrozumieć?!

4 z 8Posłucha jej rady?

Obraz
© MTL Maxfilm

- Błagam cię, przestań! A co to za licytacje? Powinnaś ratować swoje małżeństwo, póki się da! Porozmawiaj z Andrzejem jeszcze dzisiaj. Proszę cię o to, słyszysz?

- Ale ja po południu mam samolot!

5 z 8To wszystko przez nią

Obraz
© MTL Maxfilm

Dumna i uparta bohaterka wciąż nie chce wykonać pierwszego kroku, a Maria traci cierpliwość i rzuca krótko:

- Powiem ci coś, bo tylko siostra siostrze może coś takiego powiedzieć. Andrzej ma rację, a ty... Nie gniewaj się, Marta, ale robisz wszystko, żeby rozwalić swoje małżeństwo!

Czy Wojciechowska posłucha w końcu rady siostry i poprosi męża o spotkanie? A może to już ostatnie wspólne chwile pary?

6 z 8Walka o dziecko

Obraz
© MTL Maxfilm

Tymczasem zdenerwowany Tomek odbiera e-mail od byłej żony. Zdaje sobie sprawę, że w walce z Małgosią może nie mieć szans.

"Jestem już na tyle silna, że mogę stawić wam wszystkim czoła. Nie odbierzesz mi Wojtusia, to ci się nie uda. Mam pieniądze i jestem w stanie zapewnić Wojtusiowi najlepszą opiekę i wychowanie. I choćby ta sprawa miała się toczyć przez wiele miesięcy czy lat, stać mnie będzie na najlepszych adwokatów... A ciebie?" - wyzna w liście córka Mostowiaków.

7 z 8Przypadkowe odkrycie

Obraz
© MTL Maxfilm

Joanna znajduje w telefonie małego Wojtka nagranie z USA, na którym wyraźnie słychać kłótnię Małgosi z Michałem o jej nowych przyjaciół.

- Gośka, dlaczego pozwalasz sobą tak manipulować? To sekta, oni chcą tylko jednego: dorwać się do naszych pieniędzy! Nie widzisz tego?

- Nieprawda, posłuchaj...

- Nie, ty zupełnie straciłaś rozum i już nikt się dla ciebie nie liczy! Ani ja, ani dzieci, ani rodzina! Jeśli z nimi nie zerwiesz, to odwołam jutrzejszy ślub, rozumiesz? Nie pozwolę, żeby Levy i jego przyjaciele skrzywdzili ciebie, Wojtka i nasze dziecko! Nie pozwolę, po moim trupie!

8 z 8To było zabójstwo na zlecenie?

Obraz
© MTL Maxfilm

Na tym nagranie się urywa. A Joasia, słysząc ostatnie słowa, od razu blednie. I w końcu zerka przestraszona na Chodakowskiego:

- O Boże, Tomek, a jeśli to nie był wypadek?!

Czy George Levy naprawdę zlecił zabójstwo Łagody? Czy rzeczywiście liczył na to, że w momencie wypadku biznesmen będzie jechał sam, a Małgosia odziedziczy jego majątek i odda pieniądze sekcie?

Na te i inne pytania odpowiedź znajdziecie w kolejnych odcinkach "M jak miłość". Do rozwiązania zagadki tragicznego wypadku jest już coraz bliżej!

Wybrane dla Ciebie