"M jak miłość": Marek walczy z sektą
Ula traci kontakt z rodziną. Chodzi na wagary, wpada w kolejne kłopoty... Grozi jej nawet usunięcie ze szkoły! A Marek nie rozumie, jak córka mogła się tak zmienić. Czy zdoła pomóc nastolatce, nawet jeśli Ula nie chce rozmawiać o swoich problemach?
Ula nie chce ich znać!
Ula nie chce ich znać!
Kasia zauważa przypadkiem, że z plecaka Uli wypadł notes. Chce go na nowo schować, ale jej uwagę przyciąga napis na okładce: "Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze".
Dziewczyna od razu czuje niepokój. Cytat pochodzi z Nowego Testamentu, ale podejrzanie kojarzy się z sektą. Kasia przez chwilę się waha, jednak w końcu zagląda do środka i znajduje listę wpłat dla Wioli.
Okazuje się, że nowa "przyjaciółka" wyłudziła od Uli ponad tysiąc złotych! Zdenerwowana dziennikarka od razu pokazuje notes Markowi. A Mostowiak podlicza kolejne sumy i łapie się za głowę.
Ula nie chce ich znać!
- Dwudziesty grudnia: 300 złotych. Czy to nie wtedy Mateuszowi zginęły trzy stówy? - Marek jest w szoku. - Matko jedyna, skąd ona wzięła tyle kasy?! Już ja sobie z nią pogadam!
Mostowiak chce działać i to ostro. Jednak przyjaciółka go powstrzymuje:
- Poczekaj! Na to jeszcze przyjdzie czas. Na razie mam lepszy pomysł...
Kilka minut później, w tajemnicy przed Ulą, Kasia pożycza telefon od Natalki i wysyła do Wioli krótką wiadomość. Prosi o spotkanie, w lokalnym pubie...
Na dziewczynę czeka w umówionym miejscu Marek.
Ula nie chce ich znać!
Tymczasem Ula przez cały dzień próbuje porozmawiać z Wiolą. Dziewczyna jednak nie odbiera telefonów.
W końcu nastolatka jedzie do Lipnicy, by odwiedzić koleżankę w domu. A "przyjaciółka" ją odtrąca:
- Skoro nie potrafisz dochować tajemnicy. Nie przychodź więcej na spotkania!
- Co ty mówisz? Jakiej tajemnicy? Co się stało?!
Ula nie chce ich znać!
Ula jest kompletnie zaskoczona. Wiola pokazuje jej sms, który Kasia wysłała z telefonu Natalii.
- Ktoś napisał z jej komórki w waszym imieniu. Od razu wiedziałam, że coś jest nie tak, bo przecież byście nas nie zdradziły, prawda? Wiesz, jaka jest za to kara! - Wiola rzuca nastolatce ostre spojrzenie. - Postanowiłam to sprawdzić. Poprosiłam kumpla, żeby poszedł za mnie na to spotkanie i dał znać, co i jak. Powiedział, że zamiast was przyszedł jakiś gość... Znasz tego faceta?
"Przyjaciółka" pokazuje zdjęcie zrobione komórką, na którym widać Marka. Wie, że Ula nie zdobędzie już dla sekty kolejnych pieniędzy i bez wahania dziewczynę odtrąca. A nastolatka czuje, że rozpada się jej cały świat...
Ula nie chce ich znać!
Załamana Mostowiakówna nie wraca wieczorem do domu. Siedzi na przystanku autobusowym, przemarznięta i zalana łzami. Marek z Kasią odnajdują ją dopiero po kilku godzinach:
- Co ty wyprawiasz? Chcesz się przeziębić? Dostaniesz zapalenia płuc!
Marek próbuje zabrać córkę do domu, jednak Ula znów się buntuje.
- Ja nigdzie nie idę! - dziewczyna rzuca ojcu wściekłe spojrzenie. - Czekam na nocny autobus do Urli!
- Ty chyba zwariowałaś... Dość tej zabawy, wstawaj!
- Nie dotykaj mnie! I daj mi w końcu święty spokój, raz na zawsze! Nienawidzę cię! I nie chcę cię znać!
Ula zaciska pięści i odwraca się do Kasi:
- I ciebie też!
Jaki będzie finał tej historii? Odpowiedź już w najbliższym odcinku "M jak miłość" w poniedziałek, 14 maja, na antenie TVP 2.