"M jak miłość": Joanna ucieka!

Dziewczyna prosi, by Tomek pomógł jej w negocjacjach z kasynem. Policjant żąda w zamian, by wsparła go podczas rozprawy sądowej. Czy Joanna przystanie na jego warunki? Może nie mieć wyjścia, gdy jedynym ratunkiem przed gangsterami niespodziewanie okaże się... ucieczka!

1 z 11Nie tylko jej grozi niebezpieczeństwo!

Obraz
© MTL Maxfilm

2 z 11Wyzna niewygodną prawdę

Obraz
© MTL Maxfilm

W 1077. odcinku "M jak miłość" Tarnowska opowie Chodakowskiemu o tym, jak zabrała z kasyna pieniądze i jak próbuje spłacić dług:

- Nie jestem złodziejką, tylko... po prostu musiałam ratować moją mamę! Tak, jak pan teraz próbuje ratować Wojtusia. I cokolwiek pan zrobi, nie będę pana oceniać, ani potępiać... Bo dla tych, których kochamy, możemy zrobić wszystko.

3 z 11Nie wie, co robić

Obraz
© MTL Maxfilm

A Tomek pośle dziewczynie wymowne spojrzenie:

- Na czym ma polegać moja pomoc?

- Chodzi o negocjacje w moim imieniu... Boję się, że mnie nie potraktują poważnie, ale pana... owszem. Dali mi 48 godzin na załatwienie tej sprawy, termin mija dziś po piętnastej...

4 z 11Nie ma mowy o ugodzie

Obraz
© MTL Maxfilm

W końcu Chodakowski umówi się z szefem kasyna na spotkanie i zaproponuje spłatę długu w ratach.

Prezes jednak odmówi, a w jego głosie pojawi się groźba:

- Proszę przekazać swojej... przyjaciółce, że albo odda całość kwoty albo... cóż, nie wyczerpaliśmy jeszcze wszystkich argumentów! A tak na marginesie, 48 godzin minęło godzinę temu i jestem zmuszony doliczyć pani Tarnowskiej kolejne karne odsetki!

5 z 11Niespodziewana pomoc

Obraz
© MTL Maxfilm

Tomek od razu zrozumie, że Joannie grozi niebezpieczeństwo i postanowi dziewczynę chronić.

Maryla, koleżanka z CBŚ, pożyczy mu klucze do domu letniskowego swoich rodziców w miejscowości Kalety:

- Nie wiem, po co są ci potrzebne i nie chcę wiedzieć... Ale pamiętaj, że w każdej sprawie możesz na mnie polegać. W każdej.

6 z 11Musi jak najszybciej się ukryć

Obraz
© MTL Maxfilm

Kilka godzin później Chodakowski wręczy klucze Asi:

- Powinna pani wyjechać. Tam pani spokojnie poczeka na wyjaśnienie naszych spraw... Mówię: naszych, bo tak jak ustaliliśmy, złoży pani zeznania w sądzie... Muszę udowodnić, że moja była żona nie może, nie jest w stanie opiekować się synem!

7 z 11Może tego gorzko pożałować

Obraz
© MTL Maxfilm

Po rozmowie z Tarnowską policjant spotka się też z Agnieszką. Zapowie, że chce złożyć wniosek o wznowienie postępowania w sprawie opieki nad Wojtkiem. Słysząc to, jego ukochana od razu się zaniepokoi.

- Sąd może wznowić postępowanie za miesiąc, albo nawet dwa... I co, do tego czasu będziesz ukrywać Wojtusia? Boże, Tomek, wiesz, czym ryzykujesz?! - ostrzeże Agnieszka.

8 z 11Uważa, że popełnia błąd

Obraz
© MTL Maxfilm

- Za coś takiego możesz wylecieć z pracy! A poza tym, jeśli kurator uzna, że celowo utrudniasz odebranie Wojtusia, może skierować wniosek o przymusowe sprowadzenie cię do sądu i złożenie oświadczenia o miejscu pobytu dziecka... Będziesz miał sprawę karną! - doda.

9 z 11Zawiodła jego zaufanie

Obraz
© MTL Maxfilm

- Co ty robisz, Tomek?! Nie rozumiesz, że w ten sposób się pogrążasz? Ty, policjant, wchodzisz w kolizję z prawem!

Z każdą chwilą Olszewska będzie coraz bardziej zdenerwowana. A Tomek zrozumie, że tym razem nie może liczyć na jej wsparcie...

10 z 11Tylko ona go rozumie?

Obraz
© MTL Maxfilm

Policjant uzna, że jedyną osobą, która naprawdę chce mu pomóc, jest Joanna.

Późnym wieczorem Chodakowski przyjedzie z Wojtkiem do Kalet i zada Tarnowskiej tylko jedno pytanie:

- Czy znajdzie się tu dla nas miejsce?

11 z 11Czeka ich wspólne życie w ukryciu?

Obraz
© MTL Maxfilm

Co wydarzy się dalej? Jak długo Asia będzie ukrywać się pod Warszawą wspólnie z Tomkiem i jego synem? Czy policjant zdoła zapewnić im bezpieczeństwo?

Odpowiedź tylko na antenie TVP2 w premierowych odcinkach serialu "M jak miłość".

Wybrane dla Ciebie