"M jak miłość": Edyta wprowadzi ferment
Niedawno została reżyserem i ma wiele filmowych planów. Zanim je zrealizuje, zrobi zamieszanie w "M jak miłość".
Ewa Bukowska
Ewa Bukowska w ''M jak miłość''
Wprowadzi ferment w życiu kilku bohaterów serialu, ale niezamierzony. Z jakichś powodów, prawdopodobnie w związku z chorobą męża, Edyta wraz z najbliższą rodziną poddała się badaniom genetycznym. Ich wyniki wykazały, że ojcem jej syna Piotrka (Hubert Zduniak - przyp. aut.) jest inny mężczyzna. Gdy dowie się o tym mąż Edyty, odsunie się od niej i dziecka.
Moja bohaterka jest osobą zaradną, żadnej pracy się nie boi. Nie potrzebuje wsparcia finansowego, ale ma wyobraźnię i bierze pod uwagę różne scenariusze. Obawia się, że gdy coś jej się stanie, Piotrek zostanie sam, bez żadnego wsparcia. Dlatego zwróci się do Wandy (Maria Rybarczyk - przyp. aut.), matki Andrzeja (Krystian Wieczorek - przyp. aut.), czyli biologicznej babci chłopca. Edyta chce, żeby jej syn miał jakieś zabezpieczenie, kogoś na kogo będzie mógł liczyć, gdyby jej zabrakło. Ufa Wandzie, to najbliższa jej osoba. Tak to rozumiem.
Ewa Bukowska w ''M jak miłość''
Znają się od dziecka, bo ich rodzice się przyjaźnili, ale nigdy nie łączyło ich nic poważnego. Ani związek, ani miłość. Jak okazało się po latach, ich jednorazowa młodzieńcza przygoda tuż przed ślubem Edyty miała konsekwencje. Na świat przyszedł Piotr, który jest synem mojej bohaterki i Andrzeja.
Ewa Bukowska w ''M jak miłość''
Trochę czasu upłynie zanim pozna prawdę, ale biologii nie da się oszukać. Andrzej bardzo zżyje się z Piotrkiem, od samego początku będzie ich do siebie ciągnęło. Gdy dowie się, że jest jego tatą, odezwie się w nim instynkt ojcowski. To postawi w trudnej sytuację Martę (Dominika Ostałowska - przyp. aut.). Potem pojawią się kolejne problemy.
Ewa Bukowska w ''M jak miłość''
Staram się pokazać Edytę jako osobę, która sobie radzi, ale nie kosztem innych. Twardziela, który bierze się z życiem za bary. Scenariusze pisane są tak, że każda jej decyzja podyktowana jest dobrem dziecka. Wszystko co robi, robi dla Piotrka, nie myśli o sobie. Na razie tak to wygląda, nie wiem, co będzie dalej.
Ewa Bukowska w ''M jak miłość''
Cieszę się, że mam zaszczyt grać w serialu, który ogląda przeszło siedem milionów widzów. To bardzo ciekawe doświadczenie. Gdy jestem na planie, zastanawiam się jakim sposobem ludzie, których tam spotykam, od kilkunastu lat przyciągają przed telewizory tak liczną publiczność. Widocznie mają jakiś magiczny klucz.