"Lekarze": poważne kłopoty Borysa Szyca

Nad aktora zbierają się czarne chmury. Wygląda na to, że Borys Szyc spalił za sobą wszystkie mosty. Tym razem przesadził?

1 z 7Posunął się za daleko?

Obraz
© AKPA

2 z 7Gra pozorów

Obraz
© AKPA

Szyc jest mężczyzną o sporym temperamencie, o czym mogliśmy przekonać się nie tylko na ekranie, ale i poza nim. Brukowce rozpisywały się na temat jego hulaszczego stylu życia. Aktor wielokrotnie udowodnił, że umie się bawić.

Ostatnio jednak zauważyć można było, że imprezy poszły nieco w odstawkę. Wydawało się, że nowa gwiazda "Lekarzy" zmieniła się nie do poznania. Wygląda jednak na to, że nic z tych rzeczy. To były tylko pozory...

3 z 7Jest trudny we współpracy?

Obraz
© AKPA

Mówi się, że z jak najgorszej strony pokazał się na planie serialu o pracownikach szpitala w Toruniu. Podobno doszło do przykrego incydentu, po którym do teraz pozostał niesmak. Jak podaje "Fakt", współpraca z Szycem była bardzo trudna.

- Ciągle spóźniał się na plan, niektórzy zarzucali mu, że czuć od niego alkohol. To było jeszcze do przeżycia, ale czarę goryczy przelała słynna konferencja prasowa na planie serialu - zdradził w rozmowie z tabloidem informator z TVN.

4 z 7Rzeczywiście stracił nad sobą panowanie?

Obraz
© AKPA

Co takiego wydarzyło się kilka tygodni temu? Mimo wcześniejszych zapowiedzi, aktor nie pojawił się na spotkaniu z dziennikarzami. Podobno przez cały czas się ukrywał. Być może sprawa przeszłaby bez echa, gdyby nie skandaliczne zachowanie Szyca, który w najmniej spodziewanym momencie postanowił się ujawnić.

- Producenci serialu przeprosili za jego nieobecność, tłumacząc, że jest chory. Po czym nagle... Szyc wyszedł z ukrycia, zaczął wznosić wulgarne okrzyki i, jak twierdzą świadkowie, raczej niepewnie trzymał się na nogach - czytamy w "Fakcie".

5 z 7Dał się wszystkim we znaki

Obraz
© AKPA

Mówi się, że miarka się przebrała, a producenci i szefowie stacji nie chcą już zatrudniać serialowej gwiazdy. Ich zdaniem Szyc oznacza jedno - kłopoty! A tych wolą uniknąć.

- W TVN podjęto decyzję, że trzeba go ukarać. W najbliższym czasie Szyc nie ma co liczyć na angaż w tej stacji. Mają obecnie serdecznie dość kłopotów z nim - zdradził informator "Faktu".

6 z 7Zupełnie się pogrążył?

Obraz
© AKPA

Jeżeli te sensacyjne doniesienia są prawdziwe, aktor znalazł się teraz z nieciekawej sytuacji. Niedługo może okazać się, że nie ma już dla niego miejsca w rodzimym show-biznesie. Nawet sam zainteresowany chyba zdaje sobie sprawę, że pali mu się grunt pod nogami.

Nie wszystko jednak stracone. Złą passę może odwrócić ostatni projekt, w który Szyc bardzo się zaangażował.

Już niedługo zobaczyć go będzie można wraz z Maciejem Zakościelnym i Zbigniewem Zamachowskim w japońskim filmie "Persona non grata". Czyje losy przedstawia produkcja?

7 z 7To może wszystko zmienić

Obraz
© AKPA

To historia Chiune Sugihary – japońskiego dyplomaty pracującego na terenie Litwy, który w czasie II wojny światowej uratował ponad 10 tysięcy Żydów, wydając im nielegalne wizy tranzytowe przez Japonię do Curacao.

Akcja produkcji rozgrywa się w okresie od 1934 do 1955 roku na terenie Europy, Azji i Ameryki Północnej. Wszystkie zdjęcia do filmu realizowane są w Polsce. Plenery i autentyczne obiekty Berlina, Kowna, Moskwy, Tokio i Nowego Jorku zostały odtworzone w Warszawie.

Czy produkcja okaże się hitem? Przekonamy się za kilka miesięcy. Kto wie, może właśnie ten film nada karierze aktora nowy bieg?

Wybrane dla Ciebie