"Krymska sakura": piękna prokurator Krymu bohaterką serialu

"Krymska sakura": piękna prokurator Krymu bohaterką serialu
Źródło zdjęć: © Eastnews

01.06.2015 13:52, aktual.: 01.06.2015 15:09

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Jak podaje portal TVN24, w Moskwie ruszyły zdjęcia do serialu "Krymska sakura", który ma opowiadać o życiu pani prokurator z Krymu. Dwunastoodcinkowa produkcja, realizowana głównie na Krymie, jest ponoć nadzorowana przez zastępcę prokuratora generalnego Federacji Rosyjskiej, ale oficjalnie nikt nie potwierdza prac nad serialem. Główna zainteresowana twierdzi, że o serialu inspirowanym jej działalnością dowiedziała się od dziennikarzy, podkreśla jednocześnie, że sam pomysł jej się podoba.

- Nikt się ze mną nie kontaktował, ale nie mam nic przeciwko. Najważniejsze, żeby przyniosło to jakieś korzyści - czytamy na stronie TVN24.

Choć informacje na ten temat zdementowali także przedstawiciele Prokuratury Generalnej Federacji Rosyjskiej, prasa rozpisuje się o szczegółach produkcji. W rolę nieustraszonej pani prokurator ma wcielić się równie piękna Julia Snigir, a pierwsze zdjęcia z planu, które zrealizowano w jednym z moskiewskich sądów, już trafiły do sieci.

Dla prokremlowskich mediów Natalia Pokłońska (rocznik '80) jest wzorem do naśladowania. Z dumą przedstawia się jej zasługi w walce z faszystami, jak nazywają Ukraińców propagandowe media w Rosji.

Przypomnijmy, że o urodziwej pani prokurator po raz pierwszy zrobiło się głośno w marcu ub.r., kiedy to po obaleniu prezydenta Wiktora Janukowycza opuściła Prokuraturę Generalną w Kijowie, gdzie dotychczas pracowała i wróciła na rodzinny Krym. Tam została wybrana przez separatystów na prokuratora generalnego obwodu, zastępując lojalnego wobec władz w Kijowie poprzednika. Podczas zaprzysiężenia Pokłońska ślubowała wierność konstytucji Federacji Rosyjskiej, a niedługo potem władze stolicy Ukrainy wysłały za nią list gończy (zobacz wideo poniżej).

35-latka jest dla zwolenników polityki Putina "strażniczką sprawiedliwości i praworządności", dla krymskich opozycjonistów zaś inicjatorką prześladowań i realizatorką polityki Kremla. Decydenci tego ostatniego najwyraźniej postanowili wykorzystać atrakcyjną funkcjonariuszkę do celów propagandowych.

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (0)
Zobacz także