"Klan": Los w końcu uśmiechnie się do Grażynki
Dla bohaterów "Klanu" tegoroczna Wielkanoc zapowiada się wyjątkowo emocjonująco. Szykuje się świąteczny skandal. Nastrój przy wielkanocnym stole będzie mało pozytywny. A wszystko za sprawą Antka i Władka, których wybryk mocno wstrząśnie Chojnickimi. Co przeskrobały ich wnuki? To jednak nie koniec emocji. Załamana Grażynka wciąż nie może przestać myśleć o niespodziewanej śmierci Ryśka. Jej los jednak zupełnie odmieni się przez pewną kopertę, którą bohaterka przypadkowo znajdzie w rzeczach męża. Co to będzie?
Skandal i tajemnicza koperta
Świąteczny skandal
Atmosfera świąt najbardziej udzieli się synom Michała. Antek i Władek postanowią zapewnić warszawiakom niezapomniane przeżycia w wielkanocny poniedziałek, wrzucając do autobusów torebki z wodą. Bliźniaki szybko przekonają się o tym, że głupie pomysły mogą mieć poważne konsekwencje. Do drzwi Chojnickich zapuka straż miejska.
Głupie wybryki wnuków
W obecności funkcjonariuszy dzieciaki przyznają się do błędu i okażą skruchę. Nie przypuszczali, że ich wygłupy mogły się skończyć tragedią.
- Dzieci proszę pilnować. Teraz trzeba będzie ponieść konsekwencje... - poinformuje rodzinę jeden ze strażników.
Ela i Jerzy będą zawstydzeni zachowaniem wnuków. Nawet podczas świątecznego spotkania u Moniki i Feliksa wygłupy maluchów będą głównym tematem rozmów przy stole.
Tajemnicza koperta
Grażynka mocno przeżyje swoje pierwsze święta bez męża. Jakby tego było mało, w wielkanocny poniedziałek w mieszkaniu bohaterki zabraknie wody. Awaria sieci wodociągowej będzie na tyle poważna, że jej naprawa potrwa kilka dni.
Lubiczowa nie będzie jednak długo zaprzątać sobie tym głowy. Przeglądając dokumenty Ryśka, znajdzie kopertę ze swoim imieniem. To, co znajdzie w środku, zupełnie odmieni los jej i dzieci.
Rysiu czuwa nad rodziną
Grażyna znajdzie w kopercie kupon loterii. Miała to być imieninowa niespodzianka przygotowana przez Ryśka. Po sprawdzeniu numerów okaże się, że bohaterka wygrała główną nagrodę, czyli milion złotych! Szczęście w końcu się do nich uśmiechnęło.
Maciek nie będzie miał żadnych wątpliwości - to tata przesłał im pieniądze z nieba. Jak widać, Rysiu czuwa nad rodziną nawet zza grobu...