"Klan": Koledzy apelują do Kotulanki

Po wielu miesiącach milczenia aktorka w końcu zabrała głos w swojej sprawie. Zdementowała informacje, jakoby wszyscy zerwali z nią kontakt. To wyznanie musiało poruszyć jej znajomych. Na łamach kolorowej prasy koledzy z "Klanu" apelują do gwiazdy, by dała sobie pomóc. Czy ich posłucha?

1 z 7Chcą jej pomóc

Obraz
© newspix.pl

2 z 7Tego się nie spodziewała

Obraz
© AKPA

Jak mogliśmy przeczytać niedawno w "Życiu na Gorąco", utrata roli w serialu, w którym występowała od wielu lat, okazała się dla Kotulanki ciosem. Skreślenie z obsady dało jej do myślenia i sprawiło, że inaczej spojrzała na wszystko, co ją otacza.

- To, że producenci "Klanu" zdecydowali się wyrzucić ją z serialu sprawiło, że po prostu oprzytomniała, ale Agnieszka z pewnością nie powiedziała jeszcze jako aktorka ostatniego słowa – zdradziła jej znajoma.

3 z 7Wzięła się w garść

Obraz
© AKPA

- Wiem, że Agnieszka zerwała z alkoholem i stara się od nowa poskładać swoje życie - potwierdziła na łamach tygodnika osoba z produkcji serialu TVP.

W odzyskaniu życiowej równowagi pomaga jej mama, która niemal nie odstępuje córki na krok. Ale nie tylko ona! O gwieździe przypomnieli sobie jej koledzy z planu "Klanu".

4 z 7Słowa wsparcia

Obraz
© AKPA

- Nasze środowisko jest solidarne, wspieramy się, jak możemy - zapewnił Tomasz Stockinger na łamach tygodnika "Twoje Imperium".

Jak twierdzi aktor, jest tylko jedna przeszkoda, by pomóc Kotulance - od miesięcy nikt nie ma z nią kontaktu.

Serialowy mąż zaapelował wiec za pośrednictwem gazety: "Agnieszko, pozwól nam się z tobą porozumieć!".

5 z 7Zmienił zdanie

Obraz
© AKPA

I pomyśleć, że jeszcze niedawno Stockinger był jedyną osobą z produkcji telenoweli komentującą prywatne sprawy Kotulanki na łamach brukowców. Tym samym rozbudzał kolejne domysły i plotki na temat stanu aktorki. Najwyraźniej przemyślał sprawę i chce naprawić swój błąd.

Okazuje się, że nie tylko on zaoferował teraz swoją pomoc. W jego ślady idą także inni koledzy z planu "Klanu".

6 z 7Nie chcą, by została sama z problemami

Obraz
© AKPA

- Jakiś koncert, może zbiórka pieniędzy jak najbardziej wchodzą w grę. Wiadomo, że teraz nikt nie będzie rozmawiał z reżyserami, by dostała rolę, bo najpierw musi uporać się ze swoimi kłopotami. Ale wiem, że przy wsparciu medycznym i bliskich można wyjść z nałogu. Nie znam człowieka, który nigdy nie popełniłby błędu. Ona go popełniła... Ale myślę, że nasza akcja na jej rzecz mogłaby jej pokazać, że nie jest sama. Trzeba jej pomóc i na pewno to zrobimy - zapewnił Jacek Borkowski, czyli serialowy Piotr Rafalski.

7 z 7Fałszywa troska czy realna pomoc?

Obraz
© AKPA

Obojętna nie pozostała także ekranowa Grażynka:

- Nie byłyśmy z Agnieszką aż tak blisko, bym rozważała pomoc na własną rękę. Ale jeśli zrodzi się jakiś pomysł, chętnie się włączę - wyznała Małgorzata Ostrowska-Królikowska.

Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że te apele, zamiast pomóc, mogą jedynie zaszkodzić Kotulance, która od wielu tygodni nie schodzi z pierwszych stron brukowców. A takie informacje tylko podsycają zainteresowanie jej osobą.

Wybrane dla Ciebie