Joannie Brodzik znudziło się na planie

Po kilku miesiącach pracy na mazurskim planie serialu TVP1 "Miłość nad rozlewiskiem" Joanna Brodzik (37 l.) wróciła wreszcie do Warszawy

1 z 6Joanna Brodzik

Obraz
© Michał Pieściuk / newspix.pl

2 z 6

Obraz
© Michał Pieściuk / newspix.pl

3 z 6Miłość nad rozlewiskiem

Obraz
© Michał Pieściuk / newspix.pl

Na planie serialu "Miłość nad rozlewiskiem" padł już ostatni klaps. W warmińsko-mazurskich plenerach ekipie najbardziej dały się we znaki... muchy i komary!

Zdjęcia do „Miłości nad rozlewiskiem”, kontynuacji „Domu nad rozlewiskiem”, były kręcone ponad dwa miesiące. Powstało 13 nowych odcinków. – Praca przy drugiej części wyglądała tak samo, jak przy pierwszej.

Zaczynaliśmy o szóstej, siódmej rano i spędzaliśmy na planie osiem, czasem dziewięć godzin – mówi nam Katarzyna Kalicińska-Goczał, producentka.

4 z 6Miłość nad rozlewiskiem

Obraz
© Adrian Starus / newspix.pl

Zdjęcia powstawały na Warmii, a ponieważ większość z nich była kręcona w plenerze, ekipa musiała się liczyć ze zmiennymi warunkami atmosferycznymi.

– To prawda, byliśmy uzależnieni od pogody. Czasem pracowaliśmy w 30-stopniowym upale, innym razem musieliśmy czekać, aż się przejaśni, bo np. przez kilka godzin padał deszcz. To, co jednak najbardziej dało nam się we znaki to nie pogoda, ale muchy i komary. Kogokolwiek by nie zapytać, wszyscy mówili o niezliczonych ich ilościach – śmieje się Katarzyna Kalicińska-Goczał.

5 z 6Miłość nad rozlewiskiem

Obraz
© Adrian Starus / newspix.pl

Piękne, plenerowe zdjęcia to niewątpliwie jeden z podstawowych atutów „Miłości...”. I zdają sobie z tego sprawę nie tylko twórcy realizujący serial, ale też aktorzy, którzy w nim grają.

– W drugiej serii mazurska przyroda staje się prawdziwym partnerem dla bohaterów serialu. Kiedy za oknami nie będzie już liści, spadnie śnieg, a na innych kanałach telewizyjnych zapanuje plastik, nad rozlewiskiem nadal będzie bajkowo, zielono i wszyscy wrócimy do lata – mówiła Joanna Brodzik w trakcie realizacji zdjęć.

Wybrane dla Ciebie