"Herkules": Kevin Sorbo oszukany?!

Chociaż rola w produkcji wiele kosztowała aktora, nigdy nie żałował, że wziął w niej udział. Teraz jednak nie szczędzi słów rozgoryczenia. Gwiazdor przestał nad sobą panować. Co go doprowadziło do takiego stanu?

1 z 5Rozgoryczony aktor nie szczędzi przykrych słów pod adresem producentów

Obraz
© opublikowane w serwisie filmpolski.pl

2 z 5Nie tego się spodziewał

Obraz
© Facebook

Okazuje się, że chociaż to Sorbo utożsamiany jest z serialowym herosem, to nie jemu przypadła w udziale rola w filmowej ekranizacji przygód Herkulesa.

Właśnie realizowane są zdjęcia nie do jednej, a dwóch produkcji o mitycznym bohaterze. W żadnej z nich nie zobaczymy jednak ulubieńca widzów. Zamiast niego wystąpią The Rock oraz Kellan Lutz.

Dla rozgoryczonej gwiazdy jest to podwójny cios.

3 z 5Interweniował, ale bezskutecznie

Obraz
© youtube

Sorbo próbował skontaktować się z producentami, by zaproponować swoją kandydaturę do głównej roli. Nikt nie chciał go jednak słychać.

- To dziwne. Mój serial był przecież oglądany przez miliony widzów na całym świecie. Sprzedaliśmy tyle samo kopii produkcji. Zadzwoniliśmy do twórców filmu w tej sprawie, ale nie chcieli z nami rozmawiać.

4 z 5Źle go potraktowano?

Obraz
© tmz.com

- Ok, rozumiem. Jestem za stary. Ale nie powinno się mnie od tak wykluczać z projektu, z którym od zawsze byłem związany - nie kryje rozczarowania gwiazdor.

Trudno się dziwić słowom aktora. Propozycja zagrania głównej roli w kinowym hicie mogłaby zupełnie zmienić jego karierę...

5 z 5Co się z nimi stało?

Obraz
© Facebook

Od lat aktor bezskutecznie próbuje powrócić na ekrany w pierwszoplanowej kreacji. Po zakończeniu pracy na planie "Herkulesa", wystąpił m.in. w kilku epizodach serii "Dharma i Greg" oraz kilkunastu odcinkach serialu "Życie na fali".

Wielu fanów zapomniało już o bohaterze sprzed lat, który teraz desperacko próbuje odzyskać dawną sławę.

Wybrane dla Ciebie