Marta z *"M jak miłość" po raz kolejny wpadnie w przygnębienie. Co spowoduje takie zachowanie? Wierni widzowie z pewnością już się domyślają.*
Ze smutkiem będzie rozpamiętywać chwile u boku nieżyjącego męża Norberta. W tym momencie Budzyński stanie na wysokości zadania. Zorganizuje narzeczonej wyjazd do Grabiny, by ukoić jej nerwy, ale również ponownie zapunktować.
W mieścinie jeszcze bardziej przekona do siebie przyszłych teściów. Okazuje się, że naprawdę dobrze sprawdza się opiekun najmłodszych. Barbara powie nawet, że Andrzej może być najlepszym zięciem na świecie. Budzyński jest zadowolony, jednocześnie oświadczy, że pragnie tylko stabilizacji i szczęścia gromadki dzieci.