Aktor już niebawem zagra Batmana w sequelu "Człowieka ze stali". Informacja ta spotkała się z protestami ze strony fanów Człowieka-Nietoperza, jednak sam Affleck rozumie taką reakcję.
- Rozumiem fakt, że internauci się wściekają - przyznał aktor. - Gdybym spodziewał się, że wynikiem będzie film podobny do "Daredevila", sam bym się oprotestował. Na szczęście wiem, że "Batman vs. Superman" będzie dobry i że ja sam podołam zadaniu. "Daredevil" to jedyny film, jakiego żałuję. Boli mnie to, bo bardzo lubię tego bohatera i jego historię, a niestety została ona przedstawiona tak a nie inaczej. Dla mnie to jednak jeszcze większa motywacja, aby zagrać Batmana i zrobić to dobrze.