Nijakość, a nie kartony, zabijają w polskich serialach
Serialowym trendem tego roku były porażki debiutujących na antenie produkcji. Większość polskich nowości zakończyła emisję na kilku odcinkach. Szczęściarze mieli szansę w najlepszym wypadku dotrwać ostatkiem sił do końca pierwszego sezonu. Żeby jednak podnieść na duchu rodzimych twórców warto wspomnieć, że w Stanach Zjednoczonych nie było lepiej. Na palcach jednej ręki wyliczyć można te serie, które przypadły do gustu widzom. Czego zatem zabrakło tegorocznym debiutantom, a co było kluczem do sukcesu innych serii?