Tęsknił za aktorstwem
Na obczyźnie ciężkie momenty mieszały się z radosnymi. W Stanach Zjednoczonych aktor układał sobie na nowo życie po rozstaniu z pierwszą żoną, Moniką, z którą doczekał się syna - Łukasza. Jego drugi syn, Kasper, przyszedł na świat w Nowym Jorku. Dla Garlickiego i jego drugiej partnerki, Doroty (na zdjęciu), to był jeden z najszczęśliwszych dni. Cała trójka powróciła w kraju pod koniec lat 90. Dlaczego?
Jak wyznał gwiazdor "Na dobre i na złe", miał duże trudności z asymilacją w obcym kraju, a poza tym tęsknił za aktorstwem. Zachodzące wówczas polityczne zmiany w Polsce tylko upewniły go w przekonaniu, że czas odwiedzić dawne strony.