Stracił pracę w telewizji przez karciane długi. Zwerbowała go bezpieka
O byciu żużlowcem musiał szybko zapomnieć. Nic nie stało jednak na przeszkodzie, żeby komentował najważniejsze wydarzenia sportowe w Polsce i na świecie. To rozemocjonowany głos Jana Ciszewskiego słyszeli widzowie, oglądający mundial w 1982 r.