"M jak miłość": Koroniewska tłumaczy się z porażek?
Powinnyśmy się cieszyć z tego, co mamy. Bo mamy aktorstwo na wysokim poziomie. Nie powinnyśmy szukać niczego na Zachodzie. Cieszę się, że granice są otwarte, ale nie róbmy z tego wielkiego show. To nie zawsze jest tego warte. Pokutuje myślenie, że jeśli jakaś aktorka zrobiła coś za granicą, to trzeba ją brać, bo to znaczy, że jest dobra. A co to znaczy? Chyba tylko tyle, że zna język i złapała kontakt z zagranicznymi agentami.