Kogo lubicie najbardziej?
To trzeba powiedzieć wprost: Czarna Mamba odwala w „Tańcu z gwiazdami” kawał brudnej roboty. Dzięki Iwonie Pavlović społeczeństwo dowiedziało się, co to jest rama, przeprosty i że w pasodoble pośladki muszą być z przodu, a nie z tyłu.
Nie da się ukryć, że pani Iwona to właściwa osoba na właściwym miejscu. Bez wątpienia zna się na tym, o czym mówi. Czasem tylko traktuje powierzone jej zadanie z nadmiernym zaangażowaniem.
Ale gdy Iwona zaczyna wytykać gwiazdom ostre łokcie lub klapiące nogi, w pobliżu jest Beata Tyszkiewicz, która umie przywołać koleżankę do porządku. Miejsce 2.