Najpierw pocałunek, a potem...
Chociaż Agata stara się unikać Witka, bohaterowie w końcu wpadają na siebie.
- Przepraszam. Nie byłam wczoraj sobą… Nie powinnam pić.
Woźnicka spogląda z napięciem na przyjaciela, a Latoszek humoru jej nie poprawia.
- Wiesz, jaki masz problem, Agata? Za bardzo się angażujesz. Jesteś świetnym lekarzem, ale z tymi emocjami zawsze przegrasz. Ochłoń wreszcie, raz a dobrze!
- Właśnie zamierzam.