To nie był dobry pomysł
Kolejny Festiwal Gwiazd w Międzyzdrojach dobiegł końca. Nadbałtycki kurort gościł wiele znanych z telewizji, filmu i sceny osób. Przez niemal trzy dni fani mieli okazję podziwiać swoich ulubieńców, których spotkać można było nie tylko na nadmorskich deptakach, ale także plaży. Aktorzy i muzycy chętnie pozowali do zdjęć fotoreporterom. Takie "ustawki" stały się już pewną tradycją imprezy, której dyrektorem artystycznym jest *Olaf Lubaszenko. W tym roku szczególną uwagę zwróciła sesja Roberta Moskwy i jego życiowej partnerki - Patrycji Cieślak. Para postanowiła zaprezentować się na kutrze rybackim, nie szczędząc sobie czułości w trakcie robienia zdjęć. Ukochana gwiazdy "M jak miłość"
odsłoniła swoją zgrabną figurę okrytą jedynie przez skąpe bikini. Tymczasem serialowy Artur zdecydował się pokazać w dżinsach i białej rozpiętej koszuli, którą ostatecznie zdjął. Moskwa i Cieślak zapewne liczyli na to, że zrobione fotografie będą świetną pamiątką z weekendu nad morzem. Efekt starań pary trudno jednak nazwać zadowalającym. Pozowanie na tle zardzewiałych rur, lin i sieci do łowienia ryb nie było dobrym pomysłem. A całość wypadła, niestety, nienaturalnie i raczej obciachowo. Szkoda, bo aktor ze sporo młodszą partnerką wyglądają na naprawdę zakochanych. Przez cały czas nie mogli oderwać od siebie wzroku i... rąk! Można więc się domyślać, że nawet nietrafiona sesja nie zepsuła im humoru. Zobaczcie, jak wypadli. KJ/KŻ*