"Taniec z Gwiazdami": O konflikcie między prowadzącymi nie ma mowy

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
(AKPA)

Wieść o tym, że Anna Głogowska nie będzie gospodynią tanecznego show zaskoczyła tak widzów, jak i ją samą. Pojawiło się więc pytanie, kto ją zastąpi? Media stawiały na Agnieszkę Kaczorowską, ale Polsat znowu zrobił niespodziankę i wybrał na prowadzącą Paulinę Sykut-Jeżynę.

Prezenterka ma już pokaźne doświadczenie w pracy w stacji. Niewielu pamięta, że zadebiutowała w 2003 roku jako uczestniczka "Idola". I chociaż odpadła z programu tuż przed finałem, sam udział otworzył jej drzwi do kariery. Sykut-Jeżyna szybko zdobyła sympatię widzów i świetnie sprawdziła się nie tylko jako pogodynka, ale prowadząca festiwali czy imprez sylwestrowych. Później przyszła praca w "Must Be The Music", gdzie już od 5 lat jest gospodynią i w końcu awans w "Tańcu z Gwiazdami", gdzie wcześniej prowadziła kulisy.

Mówiono, że nową posadę zdobyła przez wygryzienie Głogowskiej, a obie prezenterki się nie lubią. Ile jest prawdy w tych rewelacjach? Z komentarzy obu stron wynika, że nie ma jej wcale. Mimo że tancerce było przykro tak nagle rozstać się z programem, to cieszy się, że zastąpi ją właśnie Sykut-Jeżyna.

- Ona ma styl i klasę, dlatego rozumiem tę zmianę. Dyrektor Nina Terentiew chciała, by program był bardziej elegancki. W tej roli Paulina sprawdzi się lepiej niż ja- przytacza jej wypowiedź "Party".

- Zaskoczyła mnie decyzja, że to ja poprowadzę ten program, ale bardzo się ucieszyłam. Od razu zadzwoniłam do Ani, bo zależało mi, żeby to ode mnie dowiedziała się, że to ja ją zastąpię - wspomina pogodynka.

O odwołaniu Głogowskiej z roli prowadzącej plotkowano, że spowodowała to jej wypowiedź o gorszym traktowaniu tancerzy w Polsacie niż TVN-ie, że tancerka zaczęła gwiazdorzyć, a ponadto Polsat poszukiwał młodszej gospodyni programu.

- To bzdury - mówi na łamach "Party" osoba z produkcji - Ona jest bardzo sympatyczna i ciepła, każdy, kto z nią pracuje, to potwierdzi. A gdyby chodziło o wiek prowadzącej, to nie zdecydowaliby się na Paulinę, bo między nią i Anią są tylko trzy lata różnicy.

- Wkurzam się, kiedy czytam te kłamstwa. Nigdy nie powiedziałam i nie powiem nic złego na temat producentów i tancerzy. Przypisywanie mi takich wypowiedzi to tania prowokacja - zapewnia tancerka.

Paulina Sykut-Jeżyna dyskusje na temat tych rewelacji ucina krótko, że nie przejmuje się tym, co mówią o niej inni, a skupia się na pracy. Zapewnia, że ciężko zapracowała i wciąż pracują na swój sukces. - Nie mam sobie nic do zarzucenia, skupiam się na priorytetach, a nie na plotkach - dodaje. Ponadto prywatnie przyjaźni się z Anną Głogowską i obie zgodnie twierdzą, że o żadnym konflikcie pomiędzy nimi nie ma mowy.

Głogowska z kolei też nie ma czasu na przejmowanie się plotkami, bo nie może narzekać na brak zawodowych zobowiązań. Jej kalendarz wciąż się zapełnia, a i jej pożegnanie z produkcją nie musi być ostateczne. - Nie zobaczymy jej u nas w tym sezonie, ale to nie oznacza, że nie ponowimy z nią współpracy w kolejnym - podsumowuje w "Party" pracownik Polsatu.

(fot. AKPA)
Podziel się

Zobacz także: Chotecka: "Zwariowałam, że zgodziłam się na "Taniec z Gwiazdami!""

Trwa ładowanie
.
.
.
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Podziel się na Facebooku