"Bitwa o dom" czy walka o współczucie widzów?

aktualizacja 2013-06-30 (21:19) 1 rok 9 dni 16 godzin i 35 minut temu | 0 opinii
0
1/9Kolejne kontrowersyjne show TVN-u
Telewizja TVN wykreowała już w Polakach silną potrzebę tańczenia, gotowania i śpiewania. Przyszedł czas na projektowanie i urządzanie wnętrz. I tak powstał program o wdzięcznej nazwie "Bitwa o dom".

Z trzech tysięcy zgłoszeń chętnych osób wybrano 9 rodzin, które dostały się do programu. Każda z drużyn dostała klucze do własnego mieszkania na jednym z nowych podwarszawskich osiedli. Jeśli wygrają program - dostaną je na własność. Zadaniem zawodników było wykończenie czterech kątów od stanu deweloperskiego aż do w pełni umeblowanego gniazdka. Jedynym ograniczeniem był czas przeznaczony na pracę oraz z góry narzucony budżet.

Widzowie przez dwanaście tygodni śledzili zmagania uczestników. Nad wszystkim merytoryczną pieczę trzymało trzyosobowe jury: Małgorzata Rozenek, Natalia Nguyen i Tomasz Pągowski. Głównym kryterium były zasady: piękna, gospodarności i funkcjonalności. Rodzina, która nie spełniała tych wymagań, odpadała z programu.

Tym sposobem, do finału na żywo dostały się tylko trzy rodziny. Nie brakowało wzruszających historii, łez i poruszających wyznań. Czy w "Bitwie o dom" chodzi wyłącznie o mieszkanie? Niestety, można odnieść wrażenie, że najważniejsze są emocje. Im bardziej dramatyczne, tym lepiej...


AR/AOS

"Bomba" Karoliny Korwin-Piotrowskiej!

Jesteśmy też na Facebooku! Dołącz do nas!
Teleshow.pl na Facebooku

Zobacz także:
Szostak niejadkiem? Tego nikt się nie spodziewał!
Jej twarz ewoluowała! Tori Spelling jak kameleon!

‹ poprzednie 1/9 następne ›